Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kids/dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kids/dzieci. Pokaż wszystkie posty

1/04/2018

POKÓJ, KTÓRY MIAŁ BYĆ GARAŻEM ...




  Jeśli jesteście moimi gośćmi od dłuższego czasu, z pewnością pamiętacie, że projekt naszego domu został na etapie adaptacji mocno zmieniony i ciężko w nim dziś rozpoznać pierwotnego Bursztyna. Uznaliśmy, że będzie o wiele bardziej przestronny i komfortowy, jeśli zrezygnujemy z garażu, a ten wybudujemy obok domu i powiększymy o dodatkowe stanowisko oraz pomieszczenie gospodarcze. Dzięki temu przesunęła się również duża łazienka, która sprezentowała korytarzowi dodatkowe 6 mkw. Dało to same plusy - dodatkowy pokój, łazienka z oknem, duży korytarz z miejsce na wielką szafę.

  Dla przypomnienia pokażę Wam, czym różnił się projekt "przed" i "po".




RZUT  PRZED




RZUT  PO





  Takim właśnie sposobem zyskaliśmy dodatkowy pokój o powierzchni 14mkw, który teraz stał się pokojem Uli. Jak wspominałam w ostatnim wpisie, nasze fundusze na jego wykończenie (już po zamontowaniu drzwi) musieliśmy ograniczyć do minimum, a kupno docelowych mebli i dodatków przesunąć w czasie. Miała być złota lampa wisząca, tapeta, okrągły dywan oraz kilka dodatków ocieplających wnętrze. Jednak nawet bez tych wszystkich elementów jesteśmy zadowoleni, że tak małym kosztem udało się kompletnie wykończyć pokój Uli. Tak właściwie, jedynymi nowymi "meblami" są stojak na ubrania i półki na książki. 

  Wiem, że byliście zainteresowani kosztami wykończenia tego pokoju, dlatego zacznę od krótkiego podsumowania według kolejności wykonywanych prac.

  • grunt do ścian Śnieżka - 50 zł/10 L
  • farba do ścian Tikkurila - 100 zł/ 10 L
  • podkład pod panele podłogowe - 130 zł (7 zł/mkw)
  • panele podłogowe Dąb Turyn - 784 zł (49 zł/mkw)
  • listwa przypodłogowa biała, mdf (Obi) - 157 zł (26 zł/ 2,4 mb)
  • listwa ścienna biała, kopolimer (Castorama) - 114 zł (19 zł/2 mb)
  • półwałki drewniane, surowa sosna (Castorama) - 132 zł (11 zł/ 2,6 mb)
  • listwa przysufitowa biała, polistyren (Castorama) - 162 zł (18 zł/ 2 mb)
  • klej Soudal T-Rex 75 zł/ 3 szt.
  • akryl biały Soudal 45 zł/ 3szt.
  • silikon biały 16 zł/ szt.
  • stojak na ubrania (IKEA) - 27 zł 
  • półki na książki (IKEA) - 59,98 zł / 2 szt.
  • świąteczna poszewka (Pepco) - 15 zł
  • świąteczna skarpeta (Pepco) - 10 zł
  • jodła w doniczce (Obi) - 17 zł
  • karnisze złote (Castorama) - 150 zł/ 2 szt
  • firanki 100 zł
  • biurko 70 zł (Galeria Staroci Mleczków)

     ŁĄCZNIE - 2144 zł




Zaczynam dziś od zdjęcia, które mieliście okazję zobaczyć już jakiś czas temu na moim Instagramie. Materiał na uszycie poszewek kupiłam okazyjnie w pewnej hurtowni tkanin. Koszt tego zakupu wyniósł około 15 zł. Muszę tylko za jakiś czas wymienić wsad na nieco większy, który lepiej wypełni poszewki i nada im bardziej sprężystego wyglądu.







   Wykończenie pokoju oraz jego urządzenie przeprowadziliśmy w zupełnej tajemnicy przed Ulą. Trwało to około miesiąca i przez cały ten czas udało się sprawić, aby nasza latorośl nie miała chęci, aby tam zajrzeć. Wielka inauguracja nastąpiła dwa dni przed Wigilią. Kiedy Ula poszła do przedszkola, mieliśmy około 8 godzin na to, aby przenieść meble i urządzić wszystko "na gotowo". Ku naszej radości, kiedy powiedzieliśmy Uli, aby zajrzała do swojego pokoju, jej reakcja była nie do opisania, jakby nie wierzyła w to, co widzi. A co najśmieszniejsze, uwierzyła, że zrobiliśmy to wszystko w ciągu jednego dnia :D Nasza misja powiodła się w zupełności. Ula marzyła o różowych i złotych dodatkach, ale, jako bardzo wyrozumiałe dziecko, ze spokojem przyjęła do wiadomości, że stopniowo będzie ich przybywało w późniejszym czasie. 

Wielką radość sprawiło jej także ustrojenie swojej własnej choinki. Mam nadzieję, że samodzielne dekorowanie tego pokoju stanie się jednym z jej ulubionych zajęć. Już pracuje sama nad kolażami do ramek, które postawi na biurku. 

Jedynym problemem jest nadal dbanie o porządek, ale będziemy nad tym pracować ;) 








   Kiedy stało się jasnym, że nie ma szans na kupno nowych mebli, od razu pobieżyliśmy do naszej ulubionej Galerii Staroci, gdzie, po półgodzinnym obchodzie i ciężkich negocjacjach, kupiliśmy ten piękny sosnowy stolik. Idealnie sprawdził się w roli biurka
Cena wynegocjowana  70 zł  :D 












  Krzesło również powinno być Wam znajome, ponieważ jakiś czas temu kupiłam je we wspomnianej Galerii Staroci i nieco odnowiłam. Jeśli chcielibyście sobie przypomnieć tę metamorfozę, zajrzyjcie >>> TUTAJ <<<.









Zważając na fakt, że pokój Uli miał być początkowo garażem, uznałam, że jakiś samochód powinien tu jednak zaparkować :D 








Półki z IKEA sprawdzają się idealnie! Ula, leżąc sobie wieczorem w łóżeczku, patrzy na nie i wybiera, którą bajkę chciałaby usłyszeć na dobranoc. Co jakiś czas wymieniamy wyeksponowane książki na inne lub nowo zakupione, aby zapobiec monotonii.  Półki są świetnym miejscem na umieszczenie nie tylko książek, ale też zabawek i dekoracji. Powoli będziemy pracować nad ich stylizacją. Wbrew pozorom, nie jest to taka prosta sprawa...













Do tego obrazu, przedstawiającego Anioła Stróża czuwającego nad dziećmi, mamy wielki sentyment. Jest on pamiątką Komunii Świętej mamy mojego męża, po której nasza córka odziedziczyła swoje piękne imię. Mam wrażenie, że ten anioł czuwa nad naszą rodziną każdego dnia, bo choć łatwo nie jest, to z opresji często wychodzimy obronną ręką. 











Ula dostała tę drewnianą kuchenkę z okazji swoich drugich urodzin i przez trzy lata była jedną z jej ulubionych zabawek. A z jaką pasją na niej gotowała... A ile przypraw przy niej zużyła... I choć może nieco już z niej wyrosła, to jednak uznaliśmy, że nie można ich rozdzielić. Stanęła więc razem z innymi meblami jako pełnoprawny element wyposażenia. Była to dobra decyzja, bo kuchenka jest uwielbiana nie tylko przez Ulę, ale też przez inne młodsze dzieciaczki z naszej rodziny. 











"Panie Boże, spraw, aby mój pokój w bardzo krótkim czasie skąpany był cały w różu i brokacie. Amen" :D 









A to jeden z gwiazdkowych prezentów. Skąd ten Mikołaj wiedział, że Ula tak lubi książki? ;) Teraz chyba nie pozostaje nic innego, jak zebrać całą kolekcję. Sama w przedszkolu uwielbiałam książeczki z serii "Poczytaj mi mamo", więc nie dziwi mnie, że i Ula jest w nich zasłuchana. To bardzo przyjemny powrót do dawnych czasów.













     Ot i cała historia naszego niedoszłego garażu :D  

  Ponieważ brakuje w nim jeszcze wielu elementów, a niektóre będą systematycznie wymieniane, na pewno jeszcze nie raz będę Wam go pokazywała. Dodatkowo jest to najbardziej reprezentatywne pomieszczenie w naszym domu, a co za tym idzie, najbardziej fotogeniczne, więc spam macie murowany ;)

     A Wy jak oceniacie wykonanie naszego tajnego projektu na tym etapie? 

  Z lekkim niepokojem czekam na Wasze komentarze i chętnie odpowiem na wszelkie pytania.

POZDRAWIAM SERDECZNIE,
Sylwia



  

12/20/2017

POKÓJ ULI GOTOWY DO MEBLOWANIA




Wreszcie nadszedł ten czas... I nie mam tu na myśli jedynie czasu oczekiwania na święta Bożego Narodzenia.  Te dwa wydarzenia cudownie zbiegły się w czasie i oba są dla nas powodem do ogromnych emocji i radości.

Od ponad miesiąca pracowaliśmy nad tajnym projektem, który przez cały czas udawało się utrzymać w tajemnicy przed naszą Urszulką. Jeśli czytaliście poprzednie wpisy, na pewno wiecie doskonale, że był to projekt dotyczący jej pokoju. Skład jej mebli i zabawek, stanowiący otynkowane ściany i gołą wylewkę, udało nam się w tym czasie zamienić w prawdziwy dziecięcy pokój ;) Co prawda, musieliśmy mocno uszczuplić budżet i na wykończenie wydać niecałe 2 tysiące złotych, więc kupno planowanych mebli i dodatków odłożyliśmy w czasie. Chwilowo wstawimy taką troszkę zbieraninę mebli, z których większość będziemy chcieli systematycznie wymieniać na nowe. Nie zrobiliśmy także parapetów i docelowego oświetlenia. Nie mniej jednak, udało nam się wykonać najważniejsze elementy, a nawet ozdobić pokój własnoręcznie robioną sztukaterią. Ale nie udałoby się tego wszystkiego zrobić bez mojego brata, którego pomoc wykończeniowa jest zawsze nieoceniona. Oczywiście o tym wszystkim opowiem Wam w najbliższym czasie. Dziś zawiesiłam firanki i usadowiłam choinkę na taborecie, więc możecie zobaczyć, jak wygląda baza pokoju gotowa do umeblowania i świątecznego udekorowania. 

Samo meblowanie i dekorowanie zaplanowaliśmy na piątek, kiedy Ula, jeszcze niczego nieświadoma, będzie w najlepsze bawiła się w przedszkolu.  I będziemy na to mieli około 8 godzin. Jeśli będziecie ciekawi efektu, zapraszam w międzyczasie na mój profil na Instagramie @sylwiachrobot, ponieważ tam o wiele wcześniej wrzucę kilka zdjęć. 





















Przepraszam Was, że ta pierwsza relacja jest tak krótka. W następnym wpisie opiszę wszystko o wiele dokładniej i podam koszty poszczególnych elementów.


POZDRAWIAM SERDECZNIE,
Sylwia



10/15/2017

POKÓJ ULI - WSTĘPNE ZESTAWIENIE MATERIAŁÓW I DEKORACJI


W ciągu najbliższych dwóch miesięcy chcielibyśmy skupić się na najważniejszym miejscu w naszym domu. A jest nim pokój Uli, która, jak nikt inny, zasługuje na to, aby wreszcie zamieszkać w swoim wymarzonym, przytulnym pokoiku. Kiedy mieliśmy do wybrania jedno pomieszczenie, które urządzimy kompletnie, nawet kuchnia okazała się mniej ważna :) I właśnie dlatego chciałabym jak najlepiej przygotować się do tego przedsięwzięcia. 

Pokój Uli nie jest duży. Ma 15 mkw. Ale jego ogromną zaletą są dwa okna od zachodniej i północnej strony, które sprawiają, że pokój jest bardzo dobrze doświetlony w ciągu dnia. Już teraz, przed wykończeniami, przyjemnie spędza się w nim czas na zabawie, choć na razie bardziej przypomina magazyn rzeczy dziecięcych, a nie pokój ;) 

Dziewczęcych pokoi oglądałam wiele i w wielu zakochałam się od pierwszego wejrzenia, ale najśmieszniejsze jest to, że moją główną inspiracją stał się pokój na zdjęciu poniżej, który wcale nie jest pokojem dziecięcym. Jest to gabinet Jacquelyn Clark, jednej z moich ulubionych projektantek wnętrz. Metamorfoza tego pokoju oraz lekki, dziewczęcy charakter bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły i pokazały, że z każdego pomieszczenia można wykrzesać coś wspaniałego. Delikatna kolorystyka i naturalne drewno świetnie ze sobą współgrają, nadając wyjątkowo przytulnego charakteru. Myślę więc, że nie zdziwi Was wybór tej inspiracji do projektu pod tytułem "Pokój Uli". Taka neutralna baza kolorystyczna da w przyszłości możliwość dowolnej zmiany wystroju, bez konieczności przeprowadzania gruntownego remontu.





Oczywiście inspiracja to tylko ogólny zarys, więc nie będzie to wnętrze przeniesione w stosunku 1:1. Zwłaszcza że  pokój w konsekwencji musi zostać dostosowany do potrzeb 5-letniej dziewczynki. Jednak chciałabym dość mocno trzymać się jego charakteru.

Nie wszystko w pokoju Uli będzie skompletowane od razu. Dębowe łóżko, które dostałam od babci jest piękne, ale niestety nie znalazłam w tym roku czasu, aby je odświeżyć, więc na razie stanie na jego miejscu dotychczasowe, sosnowe łóżko z czasów emigracyjnych. Sprawa biurka wygląda natomiast tak, że chcielibyśmy wykonać je u stolarza według indywidualnego projektu. Czyli biurko również kupimy raczej tymczasowe, z niezbyt wysokiej półki cenowej. Dodatki skompletujemy natomiast wtedy, kiedy zostaną nam wolne środki z wyposażenia głównego. 

Bardzo ważną sprawą okazał się dobór tapety. Z jednej strony chciałam, aby była dziewczęca, ale z drugiej strony pójście w typowo różowo-błękitno-fioletową kolorystykę, determinowałoby cały późniejszy wystrój pokoju. Uznałam więc, że najbezpieczniej będzie wybrać wzór jak najbardziej neutralny kolorystycznie, do którego pasowały zarówno zielone, niebieskie, różowe, czy też beżowe dodatki, na przykład uzależnione od pory roku. Szukałam więc bardzo długo. Ale w końcu znalazłam. W stacjonarnym sklepie z tapetami ten wzór kosztował 100zł, ale na szczęście udało mi się odszukać go w internecie (oretytapety.com), a cena bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, bo wynosiła 60 zł. Nie będziemy więc długo zastanawiali się, gdzie ją zamówić ;)
Te drobne kwiatuszki wyglądają na zdjęciu na szare. Jednak na żywo jest to raczej odcień pomiędzy szarością a beżem, który wygląda bardzo przyjemnie i przytulnie. To dodatkowo uświadomiło mi, że warto takie elementy ocenić na własne oczy, bo zdjęcia lub ustawienia komputera mogą nam przekazywać nieco przekłamany obraz.





Długo myśleliśmy też nad wyborem podłogi. W pierwszej wersji chcieliśmy zainwestować w drewno, po którym chodziłoby się najprzyjemniej. Ostatecznie, z powodów czysto finansowych, stanęło na panelach. Oczywiście ich wybór też nie był prosty. Jedne zbyt jasne, inne zbyt ciemne, jeszcze inne zbyt sztuczne. Chciałam aby miały kolor dębu w ciepłej tonacji, w jak największym stopniu przypominały naturalne deski, a także miały rozsądną cenę.  Wybór padł na Dąb Craft Złoty (Krono Original) w cenie 60 zł/mkw. Jeśli do czasu układania podłogi nie wpadnie nam w oko nic innego, właśnie ten model ułożony będzie w pokoju Uli. 






Na poniższych zestawieniach zebrałam docelowe i poglądowe wyposażenie pokoju Uli, które nakreśli Wam nieco jego przyszły wygląd.










Tak królestwo Urszuli wyglądało jeszcze przed wylewkami:







A o tym, jak będzie wyglądało finalnie, dowiecie się już w grudniu :)

Tymczasem, wczoraj zaczęliśmy prace przy ociepleniu domu. 




POZDRAWIAM SERDECZNIE,
Sylwia