środa, 17 sierpnia 2016

DARMOWE PROGRAMY DO PROJEKTOWANIA WNĘTRZ - Planer 3D Leroy Merlin



Budowa domu przysparza inwestorom niemałych kłopotów. I nie chodzi tu tylko o sprawy finansowe lub organizacyjne. Każdy, kto ma za sobą ten proces, będzie doskonale wiedział o co chodzi. Cały galimatias zaczyna się już po wytyczeniu i wylaniu fundamentów. Stajemy wtedy przed przyszłymi drzwiami frontowymi i myślimy : "Boże! Co my najlepszego zrobiliśmy? Przecież w tym domu nic się nie zmieści!!!" Uwierzcie mi, nie znam nikogo, kto nie miałby w tym momencie podobnego odczucia ;) Ciśnienie nieco opada, kiedy mury zaczynają piąć się w górę, ale nadal krąży nam nad głową myśl, że w naszej sypialni zmieści się jedynie łóżko i maleńka komódka. To mylne wrażenie towarzyszy przeważnie aż do czasu ostatecznych prac wykończeniowych, kiedy po ułożeniu podłogi wreszcie jesteśmy pewni, że w sypialni stanie nie tylko łóżko, ale też spora szafa, dwie komódki i szafki nocne. 

Dlatego dobrym pomysłem jest korzystanie z darmowych programów do projektowania wnętrz, które już na etapie wyboru projektu domu, ułatwią nam wyobrażenie sobie przyszłych gabarytów pomieszczeń, a nawet wstępne zaprojektowanie wykończeń, ustawienia mebli i kolorystyki. Teraz bardzo często pracownie projektowe oferują wraz z projektem przykładowe wizualizacje, które pozwalają ocenić realne możliwości zagospodarowania przestrzeni, ale niestety nie dotyczy to jeszcze wszystkich dostępnych projektów. W przypadku naszego Bursztyna, dopiero niedawno pojawiła się wizualizacja kuchni i salonu. W momencie wyboru projektu mogliśmy liczyć tylko na swoją wyobraźnię przestrzenną i kilka zdjęć innych inwestorów z realizacji tego właśnie projektu.

Sama korzystam z dwóch takich programów i chciałabym podzielić się z Wami moimi obserwacjami na ich temat, a może nawet zachęcić do samodzielnego zaprojektowania przyszłych wnętrz lub zaplanowania zmian w obecnych, które macie ochotę nieco udoskonalić, odświeżyć

Na pierwszy plan (nomen omen) wzięłam Planer 3D, który znajdziecie na stronie sklepu Leroy Merlin. Po zarejestrowaniu się i zalogowaniu do aplikacji, możecie rozpocząć przygodę z projektowaniem. Już po krótkim czasie stwierdzicie, że poruszanie się w Planerze jest dziecinnie proste. A oto kilka kroków, które należy pokonać, aby przejść do procesu "urządzania":


1. RYSOWANIE PLANU 2D

W pierwszej kolejności musicie wybrać główny obrys czyli plan domu/mieszkania spośród dostępnych wariantów lub rozpocząć "budowanie" ścian od podstaw. Ja wybrałam do mojego modelowego domu prostokąt, ponieważ jest to bardzo popularny plan i daje ciekawe możliwości aranżacyjne.





Po pojawieniu się planu głównego, możemy bez problemu zmienić jego wymiary zewnętrzne i wewnętrzne, dorysować ściany i skorygować ich grubość, a także wyznaczyć niewidoczne linie podziału (np. kuchnia/salon) oraz nazwać poszczególne pomieszczenia.




W kolejnym kroku wrysowujemy okna, drzwi, otwory w ścianach. Wszystkie te elementy możemy dowolnie zmieniać na każdym etapie projektowania. Możemy ustalić wysokość i szerokość okien oraz ich położenie nad podłożem. Jest to bardzo ważne wtedy, kiedy zdecydowaliśmy się na powiększenie lub pomniejszenie okien i nie jesteśmy do końca pewni, jak będą one wyglądały w rzeczywistości.



2. URZĄDZANIE i DEKOROWANIE 3D

Kiedy rysunek 2D jest już kompletny, możemy przejść do widoku 3D, czyli opcji "urządzaj" i ocenić nasz projekt w trzech wymiarach. Projekt możemy dowolnie obracać, powiększać, pomniejszać. Jest to też etap, gdzie zaczynamy projektować wnętrze domu : podłogę, ściany, meble, oświetlenie itp. Oprócz opcji "urządzaj" mamy również do dyspozycji opcję "dekoruj". Na etapie projektowania 3D, będziecie używać ich naprzemiennie - na przykład w przypadku mebli, które wybierzecie w opcji "urządzaj", ale rodzaj drewna, z którego mają być wykonane wybierzecie w opcji "dekoruj" i klikając na mebel, zmienicie jego kolor. Może wydawać się to skomplikowane, ale wbrew pozorom, już po krótkim czasie będziecie wiedzieli jak się poruszać po tych operacjach.

Tak prezentuje się mój modelowy projekt w widoku 3D : 





Projektowanie wnętrza domu rozpoczęłam od łazienki, którą już w rysunku 2D wyposażyłam w dużą powierzchnię i panoramiczne obniżone okno





W opcji "dekoruj" wybrałam rodzaj płytek podłogowych i ściennych. Zastosowałam je klikając na wybrana powierzchnię.




Wybierając z gamy dostępnych mebli i dodatków, urządziłam łazienkę jak na rysunku poniżej. Klikając na mebel możemy go dowolnie przesunąć, obrócić, podnieść do góry, obniżyć, a także zmienić jego wymiary. Możemy także wymienić go na inny. Tu na przykład widzimy chodnik, który oryginalnie był dywanem, ale wystarczyło zmienić jego wymiary, aby dostosować do potrzeb łazienki.




O ile ustawienie i kształt mebli były dla mnie satysfakcjonujące, o tyle ich wykończenie i kolorystyka nie do końca wpisywały się w mój zamysł...




Jednak nie było żadnej przeszkody, aby ten wątpliwej urody mebel zamienić w politurowaną komodę kontrastującą z białym wnętrzem.




Ta sama politura znalazła się również na pozostałych meblach w łazience.



Wracając do widoku z góry, wybrałam rodzaj paneli podłogowych, zmieniłam drzwi na białe, a także pokryłam elewację beżową cegłą. Dodatkowo wybrałam rodzaj trawy i widok nieba - tak dla ciekawszego efektu ;)




Następnie przeszłam do urządzenia sypialni, więc ustawiłam się w pozycji, która najkorzystniej pomogła mi w rozstawieniu mebli. Celowo umieściłam dwa symetryczne okna w takiej odległości od siebie, ponieważ już na etapie rysunku 2D wpadłam na pomysł, że pomiędzy nimi stanie duże łóżko o szerokości 160 cm (to bardzo ważne, aby dobrze przemyśleć nawet takie szczegóły przed rozpoczęciem budowy domu)




I tak, jak poprzednio, w sypialni stanęły wybrane przeze mnie meble i dodatki.




Ich kolorystyka również nie przypadła mi do gustu, więc zmieniając odpowiednio tkaninę na obiciu łóżka, tkaninę na zasłonach i abażurach lamp, metal, z którego wykonane są lampy, a także wykończenie szafek nocnych, miałam przed sobą już nieco ciekawszy obraz tego pomieszczenia.




 
I ostatnim pomieszczeniem, które modelowo zaprojektowałam w Planerze 3D, był pokój dziecięcy niewielkich rozmiarów (nieco ponad 10 m2). Tu również wybrałam wszystkie interesujące mnie meble i ustawiłam je w taki sposób, aby pokój był funkcjonalny.





Korzystając głównie z opcji "dekoruj" wybrałam kolorystykę dodatków (nawet fotel zyskał jasną tapicerkę). Meble zmieniłam na dębowe, które sprawiły, że pokój stał się bardziej przytulny. Okazało się, że nawet tak mały pokoik można zagospodarować wszystkimi niezbędnymi meblami i nadal jest funkcjonalny.



Na koniec obejrzałam wszystkie pomieszczenia z lotu ptaka, aby ocenić ustawienie mebli.








Bardzo ważne jest to, że meble można dowolnie przestawiać zarówno w widoku 3D, jak i na rysunku 2D, który automatycznie uzupełnia się o dodawane obiekty. Można w ten sposób na przykład dosunąć meble maksymalnie do ściany lub ustawić bardziej symetrycznie.




I to, co dla mnie jest niesamowicie ważne - efekty urządzania możemy ocenić z realnej perspektywy, klikając na ekranie na zielonego ludzika znajdującego się między strzałkami sterującymi. Wtedy mamy już 100%-owy obraz wnętrza naszego domu tak, jakbyśmy w nim już mieszkali :)










Na koniec moja ocena możliwości, jakie daje Planer 3D


ZALETY: 

- prosta obsługa, nie wymagająca profesjonalnych umiejętności,
- możliwość korygowania projektu na każdym etapie, zarówno 2D, jak i 3D,
- ocena efektów z różnej perspektywy,
- możliwość zapisania na komputerze każdego obrazu widocznego na ekranie,
- korygowanie koloru mebli i dodatków,
- duży zasób elementów dekoracyjnych (drewno, tkaniny, metal, ceramika, farby itp.),
- możliwość zapisania projektu we własnej galerii i wracania do niego po uprzednim zalogowaniu,
- dostosowywanie rozmiarów mebli do pomieszczenia.
 



WADY:

- stosunkowo mały zasób mebli i dodatków dekoracyjnych,
- mało precyzyjne ustawianie mebli w widoku 3D (należy korygować je na rysunku 2D),
- częste "przechodzenie" mebli przez ścianę,
- należy co jakiś czas zapisywać projekt w trakcie pracy, ponieważ po jakimś czasie może się zawiesić (ja obserwuję to po około godzinie pracy w Planerze) 




A czy Wy macie doświadczenie w użytkowaniu Planera 3D lub innych darmowych programów do projektowania wnętrz? A może również martwicie się, że Wasze przyszłe cztery kąty będą dla Was za małe i chcielibyście się o tym przekonać projektując je samodzielnie w takim programie?

Jak zwykle jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. 
Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Was pomocny i zachęci do spróbowania własnych sił w projektowaniu :)




POZDRAWIAM SERDECZNIE,
Sylwia

 



środa, 3 sierpnia 2016

40 dywanów do 600 zł w stylu orient i etno - KOMFORT


Podobno odpoczywanie jest dla wielu osób czynnością ciężką do wykonywania... I wydaje mi się, że również mam ostatnio z tym problem ;) Zamiast korzystać z możliwości poleniuchowania  w czasie tygodniowego pobytu w Polsce, zawsze znajduję sobie jakieś twórcze zajęcie. Tym razem, z czystej ciekawości, postanowiłam przejrzeć ofertę sklepu KOMFORT, ponieważ chciałabym w przyszłości wymienić na nieco większy nasz mały dywanik w salonie. I to przeglądanie tak mnie pochłonęło, że przy okazji podzielę się z Wami moimi typami. 
Z reguły jestem fanką monochromatyzmu, ale są wzorzyste i wielokolorowe elementy wyposażenia, które na pewno chciałabym mieć na tle tej neutralnej bazy kolorystycznej. I na samym początku mojej listy znajdują się dywany i chodniki. O chodnikach pisałam już kiedyś w >>> TYM POŚCIE <<< , więc zainteresowanych zapraszam do lektury :) A dziś o dywanach właśnie. A dokładniej o dywanach z KOMFORTU. Początkowo chciałam zrobić zestawienie z kilku sklepów, ale okazało się, że oferta jest tak bogata, że z trudem wybrałam 40 najlepszych, moim zdaniem, wzorów. Skupiłam się na wzorach nawiązujących do orientu i etno, ponieważ właśnie takie widziałabym najchętniej w naszym pokoju dziennym. Być może spodobają się Wam nie tylko z powodu wyglądu - ich dużym atutem jest cena, która nie przekracza 600 zł, a często jest o wiele niższa. 

Miniaturki są nieco małe, ale kolejne numery dywanów są pod spodem podlinkowane, więc możecie sprawdzić jak wyglądają w powiększeniu, jaki jest ich rozmiar i cena.






 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17,18,19,20







 1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,15,16,17,18,19,20





I jak Wam się podobają moje typy? Ja, na chwilę obecną, miałabym twardy orzech do zgryzienia, gdybym miała wybrać jeden z nich, ponieważ każdy jest niesamowity i wyobrażam go sobie przed naszą kanapą ;) 

Wolicie dywany jasne, czy może ciemne bardziej pasują do Waszych wnętrz? Jednobarwne, czy wzorzyste? A może bez dywanu... Jestem ciekawa Waszych opinii.

Jeśli również jesteście w trakcie wczasowania, życzę Wam pięknej pogody i gromadzenia miłych wspomnień :)

POZDRAWIAM SERDECZNIE,
Sylwia

wtorek, 26 lipca 2016

Wycieczka w Alpy - krótka fotorelacja


Kiedy byłam małą dziewczynką i oglądałam z zapartym tchem "Doktora z alpejskiej wioski", nie miałam pojęcia, że kiedyś zobaczę na własne oczy takie widoki, wśród których rozgrywały się sceny tego serialu. Ale marzyłam, żeby zamieszkać w takiej wiosce, w jednym z tych pięknych drewnianych domów ozdobionych pelargoniami. To potwierdza moją teorię, że nie ma rzeczy pewnych na tym świecie, ale też i niemożliwych do zrobienia. Życie weryfikuje wszystko i pisze nieoczekiwane scenariusze. Jeszcze dwa lata temu, gdyby ktoś powiedział, że będę mieszkała za granicą, zaproponowałabym tej osobie popukanie się w głowę ;) A jednak stało się to faktem i od prawie dwóch miesięcy organizujemy swoje życie w nowym mieszkaniu, w nowym kraju, w rzeczywistości nieco innej niż ta polska, ale ciekawej i wartej poznania.
   
Niekwestionowanym atutem mieszkania na Bawarii jest możliwość zwiedzenia takich zakątków, jakie udało mi się ostatnio uwiecznić na kilku zdjęciach. Tylko na kilku, bo moi współtowarzysze (mąż i córka) nie dawali mi możliwości robienia dłuższych przerw na fotografowanie - no cóż, nie podzielają mojej pasji i pędzą przed siebie do przodu ;) Ale co nieco uchwyciłam i z małym opóźnieniem chciałam Wam dziś pokazać.



















Na inne zakątki i bawarskie wioski jeszcze przyjdzie pora, ale cały czas opracowuję plan mojej fotowycieczki po okolicy :) 

I jak Wam się podobają takie alpejskie klimaty? Ja mam ciągle niedosyt i czekam na kolejne weekend'owe wypady ;)


Przy okazji, zachęcam do głosowania na White Grey Pastels w plebiscycie na najlepszy blog wnętrzarski 2016 , który znajdziecie w poniższym linku

KDC Konkurs

Dziękuję za każdy oddany głos :)

POZDRAWIAM SERDECZNIE, 
Sylwia





piątek, 22 lipca 2016

KD Collection - plebiscyt na najpopularniejszy blog 2016 roku

Moi drodzy, właśnie okazało się, że mój blog został zgłoszony do plebiscytu na najpopularniejszy blog wnętrzarski 2016 roku, organizowany przez KDC Meble. Jest to dla mnie ogromne zaskoczenie i przemiła niespodzianka, dlatego mam nadzieję, że jeśli czytanie White Grey Pastels sprawia Wam przyjemność, zechcecie wesprzeć mnie w tej walce. Głosy można oddawać raz na 24 godziny właśnie >>> TUTAJ <<< za pomocą fb lub Google+. Konkurs trwa do 30 sierpnia.

Wiecie, że właśnie urządzamy nasze mieszkanie, więc każdy nowy mebel jest na wagę złota ;) ale w plebiscycie bierze udział wiele wspaniałych blogów, więc możecie wesprzeć również innych uczestników :)

Oto nagrody, które otrzymają laureaci:




 III miejsce



II miejsce (komplet 4 krzeseł)




I miejsce


Jestem bardzo ciekawa wyników i z góry dziękuję pięknie za każdy oddany głos.

POZDRAWIAM
Sylwia

czwartek, 14 lipca 2016

Stylizacja kuchennych półek za pomocą produktów IKEA



Urządzanie naszego mieszkania idzie czasami jak krew z nosa. Na wszystko potrzeba czasu i... pieniędzy (przede wszystkim) ;) Moja niecierpliwość pod tym względem czasami daje mi się jednak we znaki. Chciałabym zrobić wszystko TERAZ, ZARAZ, JUŻ. Objawy tego odczuwam na przykład wtedy, kiedy nie mogę w nocy usnąć, ponieważ rozmyślam nad aranżacją każdego kąta i analizuję w myśli ceny poszczególnych artykułów. Obecnie moje myśli zaprzątają dwie lub trzy półki kuchenne, które chciałabym umieścić nad półko-stołem (którego też oczywiście jeszcze nie mamy...). Postanowiłam jednak nieco ulżyć myślom i chociaż wirtualnie zaaranżować owe półki. Kolorystyka biało-niebieska, z kontrastującą brązową miską z naturalnego surowca, i soczystymi cytrynami. Do tego odrobina zieleni w postaci żywego bukszpanu. Wpadłam na pomysł, że "nabędę" produkty w IKEA, ponieważ jest tam wszystko czego mi potrzeba, z półkami włącznie... ;)










I co myślicie o takim zestawieniu?
Dobrze czasami tak sobie pomarzyć ;)


POZDRAWIAM SERDECZNIE,
Sylwia

środa, 13 lipca 2016

Metamorfoza regału ALBERT (IKEA)





Trzy lata temu kupiliśmy w IKEA sosnowy regał ALBERT, na którym miały znaleźć miejsce Uli książki i zabawki. Był niedrogi... ;) ale już po krótkim czasie okazało się, że nie jest funkcjonalny. Książki wypadały przez otwarte boki, zabawek zmieściło się zaledwie kilka - ogólna katastrofa. Oczywiście od razu wpadłam na pomysł, żeby go odrobinę przerobić, ale Wiecie jak to jest, nigdy nie nadarzyła się odpowiednia okazja. I takim sposobem regał ALBERT irytował nas przez równe trzy lata. 

Ale, co się odwlecze, to nie uciecze... Przed przeprowadzką zastanawiałam się czy w ogóle jest sens wieźć go ze sobą tyle kilometrów. Ale z drugiej strony, pomyślałam, będzie to dobra okazja i dobry obiekt do jakiegoś maleńkiego DIY. A poza tym, w pokoju Uli nie ma jeszcze zbyt wielu mebli, więc i tak gdzieś te książki i zabawki trzymać musi. Przynajmniej część z nich, bo część nadal okupuje kartony.

Gdyby ktoś z Was nie znał regału ALBERT, oto on w całej okazałości :







A gdybyście nie znali jego rozmiarów, asystentka Ula służy swoim czteroletnim wzrostem ;)





Jeszcze w Polsce wybrałam się do stolarni w Obi, żeby dociąć tam na wymiar niezbędne elementy. Sklejka drewniana okazała się zbyt kosztowna, więc jako odpowiednik wybrałam płytę MDF o grubości 6 mm (powinnam na półki wybrać 8 mm, ponieważ miałyby większą nośność, ale niestety nie wzięłam tego pod uwagę). Do tego dokupiłam listewki o przekroju 5 mm, które miały posłużyć za wsporniki półek.

DOCINANIE PŁYTY NA WYMIAR - 50 ZŁ
LISTEWKI - 3 ZŁ
KLEJ STOLARSKI - 4 ZŁ 






Zaczęłam od nałożenia kleju i przymocowania kolejno boków i tyłów. Elementy należało docisnąć czymś ciężkim i odczekać kilka godzin (ja czekałam około 2 godziny). Przykleiłam je od strony środkowej, żeby po jakimś czasie nie odpadły pod naporem książek.






Tak wyglądał regał po pierwszym etapie:






Następnie, również za pomocą kleju stolarskiego, przymocowałam wsporniki półek:






Po dwóch godzinach mogłam już przejść do przedostatniego etapu, czyli przyklejenia półek.
Teraz regał czekał już tylko na malowanie.





I jak zwykle, malowanie tak mnie pochłonęło, że nie zrobiłam żadnego zdjęcia w jego trakcie... Użyłam Śnieżki do drewna i metalu (biały mat - 23 zł/L)
Na razie kompozycja na regale nie jest jeszcze zbyt przemyślana, ponieważ musi on pomieścić zbyt wiele dobytku. Ale kiedy dołączą do pokoju półki, stolik itp., na pewno pomyślę o jakiejś ciekawszej aranżacji. 

Tak wygląda na dzień dzisiejszy zabudowany regał ALBERT, z którego już nie ma prawa spaść ani jedna książka ;)














I jeszcze raz na koniec porównanie BEFORE&AFTER




Sporo u mnie ostatnio tych metamorfoz, ale mam nadzieję, że Wam się jeszcze nie znudziły ;)

Jak Wam się podoba nasz nowy ALBERT? Może nabraliście ochoty na metamorfozę jakiegoś swojego mebelka? Czekam z niecierpliwością na Wasze opinie :)


POZDRAWIAM SERDECZNIE
Sylwia