6/24/2016

WIELKA PRZEPROWADZKA cz.3 - Montowanie listew przypodłogowych i magiczna moc akrylu





Każdy, kto wprowadza się do wynajmowanego mieszkania, chciałby, żeby było ono w jak najlepszej kondycji, i żeby praca w nim ograniczyła się do umycia podłogi i okien oraz ustawienia mebli i dekoracji. Niestety, nie zawsze się to udaje, zwłaszcza wtedy, kiedy szukamy mieszkania w okazyjnej cenie. Oczywiście nie inaczej było w naszym przypadku, choć początkowo zakładaliśmy nieco mniejszy nakład pracy i finansów. W praktyce okazało się jednak, że pomalowanie ścian i gruntowne sprzątanie, to o wiele za mało. Aby mieszkanie przestało być jedynie miejscem czasowego przebywania, musieliśmy pomyśleć nad tym, aby niedużym kosztem doprowadzić je do odpowiadającego nam wyglądu. Wygląd mieszkania ma bowiem ogromny wpływ na samopoczucie i komfort życia w nim. 

Jak już kiedyś wspominałam, w mieszkaniu "zamontowane" były listwy przypodłogowe PCV. "Zamontowane", ponieważ nie wiem czy przybicie ich gwoźdźmi mieści się również pod tym pojęciem. Ponadto były stare, poszorowane, niedomyte po poprzednich malowaniach ścian. O tym, że nikt nie okleił ich taśmą malarską chyba nie muszę wspominać. Nie było innego wyjścia, musieliśmy je wyrzucić.

Długo zastanawiałam się nad nowymi listwami, ale potrzebowaliśmy 47 mb, czyli te białe z MDF-u kosztowałyby nas około 500 zł + klej montażowy + akryl (o nim później). W pierwszej chwili pomyślałam o docięciu listew z surowej płyty MDF, którą następnie pomalowałabym białą farbą. Z ta myślą udałam się do OBI, ale tam okazało się, że docinają na minimalna szerokość 25 cm, a ja chciałam około 7-10 cm. Pojechałam więc do firmy, która zajmuje się akcesoriami meblowymi i docinaniem na wymiar. Tam dowiedziałam się, że bez problemu dotną mi listwy o wysokości 7 cm, w dodatku z białej laminowanej płyty o grubości 18 mm, której górę okleją później białą okleiną meblową. Miałam więc  z głowy problem malowania. Za taką usługę zapłaciłam 300 zł. Niestety okazało się, że przez przypadek docięto listwy z płyty wiórowej, a nie MDF, ale przy montażu listew nie stanowiło to żadnego problemu.

Listwy na rogach ścian docinałam i łączyłam pod kątem 90 stopni, ponieważ nie mam tu ze sobą odpowiedniego sprzętu, ani nawet specjalnego korytka które ułatwia docinanie pod kątem 45 stopni. Do klejenia listew użyłam kleju T-REX. Jest nieco droższy niż standardowe kleje, ale jest znakomity, szybko schnie i nie brudzi niczego. Dla porównania, kiedy skończył się T-REX i musiałam użyć innego kleju, już po pierwsze aplikacji brudna była i podłoga i ściana i moje ręce. 


Brzeg listwy, gdzie widoczna była płyta, okleiłam samoprzylepną taśmą meblową o tej samej grubości co listwa.





O akrylu dowiedziałam się od mojego brata, który jest mistrzem świata w dziedzinie wykończeń wnętrz i zna wiele sztuczek ;) 
Akryl jest białą lekką masą, która działa na podobnej zasadzie jak szpachla gipsowa. Z tym, że jest on przeznaczony do uszczelnienia i wykończenia wąskich i trudno dostępnych miejsc, takich jak właśnie łączenia listwy i ściany. Dostępny jest w wygodnych tubach, więc jego użycie z pomocą pistoletu jest bardzo proste.





KROK 1

Nanieść cienką warstwę akrylu w miejscu łączenia listwy i ściany:





KROK 2

Wyrównać powierzchnię (najlepiej przejechać palcem i zebrać nadmiar akrylu)


KROK 3

Za pomocą wilgotnej gąbki jeszcze raz wyrównać i ujednolicić powierzchnię oraz zmyć akryl z wierzchniej części listwy:






Na tych dwóch zdjęciach możecie zobaczyć jak wygląda prosta listwa przy nierównych ścianach. W niektórych miejscach odległość sięgała ponad 1 cm !!! Akryl naprawdę zdziałał w tym przypadku cuda :) 








BEZ AKRYLU


Z AKRYLEM







A tu jeszcze dla porównania widok przed klejeniem listew i po ich zamontowaniu.


PRZED

PO





 PRZED

 PO




Jak widzicie, mieszkanie powoli udaje się doprowadzić do porządku. Aktualnie kończę walkę z pleśnią wokół okien i szpachlowanie wnęk okiennych w pokoju Uli, ale niestety skończyła mi się szpachla, więc musimy wybrać się na zakupy ;) Później przyjdzie czas na okna w kuchni i łazience oraz malowanie. Robię każde pomieszczenie po kolei, żeby uniknąć bałaganu w całym mieszkaniu. Kiedy uporam się z tymi oknami, najcięższa praca będzie już za mną. W międzyczasie zdążyłam jeszcze zabudować płytą MDF regał na zabawki i książki, ale muszę go jeszcze pomalować i wtedy pokażę efekt.

W jednym z kolejnych postów będzie o tych nieszczęsnych oknach, które do niedawna spędzały mi sen z powiek. A może jeszcze mała fotorelacja z wypadu w góry ;)


POZDRAWIAM SERDECZNIE,
Sylwia



18 komentarzy:

  1. Witam, mam pytanie w temacie listew właśnie :) Jestem na etapie wymiany podłóg w mieszkaniu i marzyłam o białych listach mdf. Niestety firma, w której wybrałam podłogę zdecydowanie odradziła mi takowe listwy, ponieważ ściany w mieszkaniu nie są idealnie proste (mieszkam w wieżowcu z wielkiej płyty) i będzie to wyglądało źle + listwy będą się "wyrywały" pod wpływem napięć. Czy masz podobne doświadczenia? Nie jestem przekonana do plastikowych, które mi zarekomendowali. Pomóżcie! :)

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od sprawnego montera i faktycznych krzywizn ścian. Jeśli ściany są krzywe, to należy rozważyć użycie właśnie takiego preparatu jakim jest akryl. Wtedy nie dociska się listwy do kształtu ściany, tylko montuje "na prosto", według najbardziej wypukłego miejsca. No chyba, że są naprawdę kolosalne różnice, na przykład w jednym miejscu listwa dolega idealnie, a w innym odstaje od ściany ponad 1,5cm. U nas tak właśnie było, ale ze względu na to, że mieszkanie jest wynajęte, nie wyrównywaliśmy ścian, a jedynie zamaskowałam te duże "szpary". Jeśli ktoś nie wie, że ściany są tak krzywe, nawet nie zauważy, tego uszczelnienia. Nie rezygnuj z listew MDF :) W razie dodatkowych pytań służę pomocą :)

      Usuń
  2. Klej się naprawdę sprawdził, wyglada to bardzo ładnie. Coś wiem na temat wynajmowanych mieszkań niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest żal wydanych pieniędzy, ale i tak chciałoby się mieć ładnie, prawda? :)

      Usuń
  3. Białe listwy, beżowa podłoga, ja też tak lubię :)Sporo pracy, ale najważniejsza jest satysfakcja po skończonej pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satysfakcja jest, zwłaszcza że to moje pierwsze samodzielne remontowanie ;)

      Usuń
  4. pomyśl jeszcze nad białym silikonem między listwą a panelem ;) taśmą malarską oklej równo podłogę oraz listwę wzdłuż szczeliny. Następnie nakładasz silikon podobnie jak akryl i rozprowadzasz palcem. Po zerwaniu taśmy można dogładzić silikon, przyda się jakiś płyn do mycia naczyń (leszy poślizg dla palca)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie myślałam nad tym silikonem pod listwą, bo ta krzywizna podłogi też jest niestety widoczna i trochę mnie to irytuje. Okna też niestety wymagają silikonu - już nawet robiłam próbę i wygląda o niebo lepiej niż bez silikonu, więc jeszcze dokupię kilka silikonów i zacznę dopracowywanie detali ;) Dzięki za cenne rady. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Listwy przypodłogowe czynią cuda! Przekonałam się o tym na ścianach własnego domu. Pięknie położyliście akryl! Jestem ciekawa dalszych zmian. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jedna z piękniejszych dekoracji we wnętrzach. Nawet te najprostsze białe dodają elegancji i sprawiają, że pomieszczenie jest w pełni wykończone. Niedługo będą kolejne relacje, więc zapraszam Cię serdecznie :)

      Usuń
  6. Szkoda, że nie wiedziałam o Twoich listwach wcześniej. My kupiliśmy z VOX typowe listy przypodłogowe do montowania w kolorze parkietu czyli dębu. Teraz jakbym miała wymieniać je jeszcze raz to tylko na białe, moim zdaniem uszlachetniają wykończenie podłogi. Dodam jeszcze, że futryny drzwi i same drzwi pomalowałam na biało...
    Akryl i nas uratował w kilku sytuacjach, jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię białe listwy, bo pasują chyba do każdego koloru i wykończenia ścian i podłóg. Zakochałam się w nich śledząc wnętrza amerykańskie. Też czeka mnie malowanie futryn, bo obecnie wyglądają tragicznie... Mój brat przywiózł z zagranicy takie przysłowie wykończeniowców "Akryl Ci wszystko wybaczy" ;)

      Usuń
  7. Te białe listwy świetnie się komponują z podłogą! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dobrze wykończona ściana i podłoga, to podstawa udanych aranżacji, a listwa potrafi zdziałać cuda nawet w najzwyklejszych wnętrzach :)

      Usuń
  8. Ależ to jest genialne rozwiązanie! Te listwy znaczy! Mamy w domu plastikowe (spadek po poprzednich właścicielach, mało je widać, są w niezłym stanie, to postanowiliśmy zostawić). Powiem Ci, że nie wpadłabym na pomysł, żeby zrobić je z białego mdf-u. Pewnie szukałabym gotowców, za które zapłacilibyśmy grubą kasę. Patent zapamiętuję na przyszłość :D
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepsze jest to, że jakościowo taka laminowana płyta wiórowa z okleiną u góry jest o wiele bardziej wytrzymała na uszkodzenia niż właśnie te gotowce z mdf-u oklejone czymś w rodzaju papieru... ;) Naprawdę polecam Ci takie rozwiązanie. Ja jestem bardzo zadowolona. Szkoda tylko, że z jakością listew nie idzie w parze jakość naszej podłogi :(

      Usuń
  9. My ostatnio ogglądaliśmy takie z MFu od Drew Luxa. Były bardzo dobrze wykonane. Nie wiem gdzie oglądałaś te oklejone papierem. Te które miałem okazję oglądać to był normalny, pełny MDF malowany, a właściwie lakierowany na biało w półmacie. Prezentuje się to naprawdę fajnie. Listwy które oglądałem były takie proste i wysokie. Chyba coś koło 10 cm wysokości i jakieś niecałe 2 cm głębokości. Co myślisz o tak wysokich listwach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobają mi się takie wysokie listwy, bo wyglądają niesamowicie elegancko. Widywałam również taką kombinację, gdzie przymocowana jest wysoka biała listwa, nad nią około 5 cm przestrzeni pomalowanej również na biało, a nad nią jeszcze cieniutka ozdobna listewka - wygląda to niezwykle imponująco. Jestem ogromną entuzjastą tego typu wykończenia podłogi.

      Usuń

Dziękuję za każdą motywującą opinię :)